Klub na Google+

Klub na Google+

Partnerzy

 

Spotkania turystów


 

gazeta mazury

 

 

 

 

Krótka relacja z rajdu w Kotlinę Kłodzką... - 2010

31 lipca 2010, 18:17 - nadszedł długo wyczekiwany moment wyjazdu w Kotlinę Kłodzką. Wprawdzie droga była dłuuuuuga i męcząca, bo jechaliśmy trzema pociągami, PKS-em i wdrapaliśmy się po 740 schodach(sama liczyłam) na Szczeliniec, to widok, jaki tam zastaliśmy warty był takiego wysiłku.

W schronisku PTTK „Na Szczelińcu spędziliśmy 5 dni i nocy. Codzienne wychodziliśmy na trasy, a wieczorami umilaliśmy sobie czas śpiewem i grą na gitarze, grami stolikowymi i innymi rozrywkami ;). Największymi „atrakcjami tej okolicy były: Skalne Grzyby, Fort Karola, Będne Skały, Wambierzyce, Czermna (Kaplica Czaszek). Odbyła się także wycieczka do Skalnego Miasta w Czechach. Ostatniego dnia pobytu na Szczelińcu zorganizowano wycieczkę do Pragi, w której uczestniczyła większość naszej ekipy. Tego dnia dojechaliśmy do Zieleńca, gdzie spędziliśmy noc a następnie wyruszyliśmy do Spalonej. Część z nas na szlaku mogła podziwiać niezwykle ciekawe torfowisko, piękną okolicę z wierzy widokowej.

 

W kolejnym etapie naszej wyprawy należało dotrzeć do schroniska „Na Śnieżniku”. Daleko było, więc każdy docierał jak umiał. Jedni na piechotę, inni stopem jeszcze inni część srogi pokonali PKS-em, a i tak na końcu trzeba było się wdrapać na górę. W tym schronisku spędziliśmy kolejne 3 noce. Okolica tego schroniska obfitowała w wiele atrakcji: „Jaskinia Niedżwiedzia”, nieczynna kopalnia uranu, Sanktuarium „Maria Śnieżna” na górze Iglicznej, ogród bajek i wiele innych.

Następnie udaliśmy się do Lądka Zdroju i do Kłodzka, gdzie mogliśmy dokładnie zwiedzić miasto, gdyż w czasie naszego pobytu odbywały się tam „Dni twierdzy” i przygotowano wiele atrakcji. No i cóż trzeba wracać do domu  i odliczać czas do następnego wyjazdu.

Wyjazd jak zwykle uważam za udany (musi tak być skoro z granią pojechałam już po raz 4), a organizatorom dziękuje za pracę, jaką włożyli w jego organizację.

 

A.Sz.